I nie, nie gniewam się na nie za to, że pasożytują - one po prostu wykorzystują to, co jest im dane. Też bym. I zachwyca mnie, jak niesamowite formy potrafią przybierać, mienić się kolorami i fakturą.


Dla jasności - grzybki rosnące w wilgotnych warunkach na pieńkach to dla mnie też huby, wszystko huby, czymkolwiek one naprawdę są :-D. Wyglądają jak (ludzkie, o ile się orientuję w ludzkich wnętrznościach) jak mózg, jelita lub zgoła pęcherzyki płucne. A jakie kolorowości!








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz